22/23 projekt koncepcyjny
Kadr: zdjęcia i film ślubny · Warszawa
Para od razu widzi, czy jej data jest wolna, i rezerwuje ją wstępnie na 7 dni, bez maila i czekania na odpowiedź.
Projekt koncepcyjny - jak zrobiłbym stronę dla firmy z branży: zdjęcia i film ślubny. Firma i jej dane są fikcyjne.
- Branża
- zdjęcia i film ślubny
- Miasto
- Warszawa
- Języki
- PL / EN
- Rok
- 2026
- Szybkość
- 99/100 · 100/100
01Wyzwanie
Pierwsze pytanie każdej pary do fotografa brzmi: „czy macie wolny nasz termin?”. Zwykle trzeba napisać maila i czekać dzień albo dwa, a w tym czasie para pisze już do kolejnych fotografów. Tak zrobiłbym stronę fotografa i filmowca ślubnego z Warszawy, który pracuje w całej Polsce: datę sprawdza się w kalendarzu od razu, wolną można zatrzymać, a zdjęcia pokazują całe śluby, od przygotowań do ostatniego tańca. Po polsku i po angielsku.
02Co zrobiłem
-
Zdjęcie robi się na oczach
Pierwszy ekran to pełne zdjęcie pary nad Wisłą. Na kadrze pojawia się wizjer, punkt ostrości łapie parę, migawka zamyka się na ułamek sekundy, a pasek kliszy u dołu przesuwa się o jedną klatkę, z 35 na 36. Nowa klatka 36 to miniatura tego kadru. Dzieje się to raz, zdjęcie i przyciski są widoczne od pierwszej chwili, a przy ograniczonym ruchu strona od razu pokazuje stan końcowy.
-
Klaps, który sprawdza datę
Zaraz pod zdjęciem jest tablica jak klaps na planie: scena, ujęcie, data, miejsce. Para klika dzień w kalendarzu i od razu czyta odpowiedź słowami: wolny, została jedna ekipa, zajęty albo wstępnie zarezerwowany. Stan dnia widać też po wzorze w komórce, nie tylko po kolorze. Przy zajętym dniu strona podsuwa najbliższe soboty z wolną ekipą.
-
Wstępna rezerwacja na 7 dni
Wolną datę para zatrzymuje na 7 dni, bez opłat, w krótkim formularzu: imiona i e-mail albo telefon. Kalendarz od razu pokazuje nowy stan dnia, a niepotwierdzona data po tygodniu sama wraca do kalendarza jako wolna. Ostatniej wolnej ekipy nie zarezerwują dwie pary naraz. Pracownia w swoim panelu widzi rezerwacje, potwierdza je umową i zmienia stan dnia, a dane par są tam częściowo ukryte.
-
Historie ślubów jak rolka kliszy
Pary wybierają fotografa po całych reportażach. Trzy przykładowe pary mają na stronie głównej po pasku klatek i własną podstronę z całym dniem, od przygotowań do ostatniego tańca, ułożoną jak stykówka.
-
Ceny zakreślone ołówkiem, dzień na osi czasu
Pakiety leżą na jednym jasnym arkuszu stykówki, a ceny „od” zakreśla czerwony ołówek, tak jak fotograf zaznacza wybrane klatki. Dalej dzień ślubu na osi czasu jak w programie do montażu: para przesuwa głowicę i widzi, co ekipa robi o danej godzinie i czego wtedy od niej potrzebuje. Opinie są napisami pod kadrem kinowym.
-
Dwa języki i uczciwe podpisy
Wersja angielska jest napisana ręcznie, razem z kalendarzem i rezerwacją, a przy cenach ma orientacyjne kwoty w euro. Pracownia, pary i opinie są fikcyjne i tak podpisane, rezerwacja na demie niczego nie wysyła, a zdjęcia są wygenerowane przez AI i podpisane na stronie.
03Efekt
Strona fotografa w dwóch językach, na której para sprawdza swoją datę, zatrzymuje ją na tydzień i ogląda całe śluby, zanim w ogóle napisze. Szybkość 99/100 na telefonie i 100 na komputerze, dostępność 100, a podczas ładowania nic nie skacze.
99telefon
100komputer
pomiar:
04Karta DNA
Z czego zbudowane jest wykończenie
Kliknij kolor, krój albo zaokrąglenie, żeby zdjąć je z podglądu. Zostaje sam szkielet - ten sam, na którym stoi każda moja strona.
Kolory
Krój nagłówków
Zaokrąglenia
05Widoczność w Google
Jak klienci znajdą tę stronę
- Tytuł mówi, co i gdzie: fotograf i filmowiec ślubny, Warszawa i cała Polska.
- Google wie, że to firma usługowa działająca w całej Polsce, i zna jej pakiety z cenami „od”.
- Najczęstsze pytania są przygotowane tak, żeby Google i asystenci AI mogli cytować odpowiedzi.
- Wersje polska i angielska są ze sobą powiązane, więc Google pokazuje właściwy język.
- Demo jest ukryte przed wyszukiwarkami, bo to fikcyjna firma.